sobota, 15 listopada 2014

poniedziałek, 10 listopada 2014

nasze dialogi

nie spisuję, bo nie mam kiedy
staram się pamiętać, ale pamięć ulotna jest


-Babciu ale Ty nie umarniesz, bo kto mnie będzie odprowadzał do szkoły
ten tekst uszłyszała Babcia, gdy Maks rozrabiał i Babcia stwierdziła, że ją wykończy swoim zachowaniem 

jesteśmy na zakupach
- Maki pamiętaj bym kupiła sobie magnez w aptece
- a po co?
- bo mi drga powieka
- a co to powieka?
- to jest powieka ( i tu pokazałam na powiekę:)
- aha, a dlaczego Ci drga?
- bo piję dużo kawy i wtedy wypłukuje się magnez z organizmu
- i masz skrelozę (tak właśnie powiedział), to wezmę kartkę i napiszę na niej nie pij tyle kawy, będziesz pamiętała by nie pić kawy, powieka Ci wtedy nie drga i nie będziemy musieli iść do apteki po magnez

i ulubione powiedzonka
jeszcze czego
daruj sobie mamo
chyba sobie żartujesz
wszystkie wypowiadane wtedy, gdy prosze by coś zrobił

hit ostatnich dni 'jak bedę drosły to nigdy.......'
i tu wymienia czego robił nie będzie: sprzatał, uczył się, etc.etc.......

kuchnia

ulubiona zapiekanka ziemniacza
dziś zamiast mięsa, drobiowa kiełbasa
bo tak chciał i już:)
czasami robimy sobie taki 'niezdrowy' dzień
szczególnie jesienią, gdy słońca nam brak
siedzimy wtedy w kuchni i gotujemy wspólnie obiad







krzyżówki

lubi, choć często mam wrażenie, że wpisuje nie myśląc czy pasuje, czy nie



sobota, 8 listopada 2014

to lubię najbardziej

gdy śpi:)
nie mądrzy się 
nie pyskuje
bo obecnie na jedno moje słowo ma dziesięć swoich słów


listopad

odliczanie do urodzin
standardowo lista prezentów zmieniana co 2 minuty
każdą ciepłą chwilę spędzamy na spacerach



niedziela, 26 października 2014

jesienna głupawka

mimo brzydkiej pogody humor Makowi dopisuje:)
a wszystko to sprawka nowej czapki i 'czerwonego'
dzieciakom tak mało do szczęścia potrzeba....



sobota, 18 października 2014

jesień

lubimy ją gdy jest słoneczna i ciepła
gdy jest pochmurna i zimna, nie lubimy
ale dziś, mimo pochmurnego dnia, wybraliśmy się do parku


a tak poza tym, czasu brak nam na wszystko
do tego musiałam pracować przez ostatnie cztery niedziele
i jeszcze firmowa przeprowadzka, wirus i kolejne problemy, których można było uniknąć, gdyby tylko druga strona chciała słuchać

ale postanowiłam to zmienić!
muszę mieć więcej czasu dla Maka!
dla siebie by w końcu pójść na badania (obiecałam to mojej Mamie już dawno)!

poniedziałek, 8 września 2014

home made

uwielbiamy sałatki z oliwą lub olejem ziołowym
lub z dresingiem przygotowanym na bazie ziołowego oleju
dlatego zrobiliśmy sami taki olej
z ziołami wyhodowanymi na balkonie
z pomidorami suszonymi na słońcu
i z czosnkiem (mam nadzieję, że nie był przywieziony z Chin:)
a pomysł na olej znaleziony kiedyś na blogu Agi (hobbisnik.blogspot.com)
to kolejna produkcja takiego oleju
tym razem zrobiony przez Maksa
zdjęć z produkcji brak, bo rece miałam zajęte pomaganiem:)